Horror, Piła i Malowanie Światłem

Następny mój mini-projekt to scena z horroru. Kolejny raz, dzięki aparatowi przeżyłem fajną przygodę - bo jak inaczej nazwać spotkanie z kilkoma foto-znajomymi na mokradłach przy Wiśle w środku nocy, przy całkowitej ciemności, brodząc do pół łydki w wodzie, mule i wszelkich robalach i wężach w nim żyjących... Całe szczęście było ciepło i zarówno dla nas - fotografujących, jak i dla kolegi grającego rolę psychopaty z piłą (pozdrawiam Łukasz...) nie stanowiło problemu spędzanie całego potrzebnego nam czasu w wodzie. Wkoło słyszeliśmy trzaski gałęzi - prawdopodobnie krążyły jakieś dzikie zwierzęta w nadziei na tanią kolację :) , bądź prawdziwi psychopaci, śmiejący się z naszych usilnych starań...
















































